Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„Żeby polska kultura, sztuka czerpały z chrześcijańskiego natchnienia”

Aktualności

28.07.2020 15:02

Fragment wystawy fotografii Adama Bujaka „Karol Kardynał Wojtyła” w krakowskim Arsenale.

 

 

 

Fragment wystawy fotografii Adama Bujaka „Karol Kardynał Wojtyła” w krakowskim Arsenale.

 

 

Nareszcie Adam Bujak eksponowany w Muzeum Narodowym

Jolanta Sosnowska

 

Arsenał Miejski przy ul. Pijarskiej w Krakowie, przylegający do średniowiecznych murów obronnych, zbudowany został w latach 1565–66 niedaleko Barbakanu. Budowla szczęśliwie ocalała przed rozbiórką na początku XIX w., kiedy zburzono większość fortyfikacji w celu poprawy jakości powietrza i higieny wewnątrz starego miasta. W latach 1854–61 obiekt został przebudowany, wtedy też wzniesiono piętro. W 1874 r. krakowska gmina ofiarowała Arsenał wraz z basztami Stolarską i Ciesielską na cele muzealne księciu Władysławowi Czartoryskiemu – do dziś znajduje się tu fragment Muzeum Książąt Czartoryskich, które od grudnia 2016 r. stanowi własność i integralną część Muzeum Narodowego w Krakowie.
Do 1961 r. mieściła się w Arsenale Biblioteka Czartoryskich. Po przebudowie z lat 1965–75 czterospadowy dach zastąpiony został dachem płaskim ze świetlikami, księgozbiór przeniesiono do kamienicy przy ul. Św. Marka, a tu umieszczono Galerię Sztuki Starożytnej. Obecnie trwa jeszcze ostatni etap kolejnej restauracji i modernizacji tego zabytkowego budynku, ale w wyremontowanej już sali wystawowej na parterze, kolebkowo sklepionej, w której przechowywano niegdyś strzelby i działa, a w której od ponad stu lat prezentowane są zbiory antyczne, można podziwiać niecodzienne tu eksponaty i wcale nie starożytne.
Otóż 19 czerwca br. otwarto w Arsenale czasową wystawę „Karol Kardynał Wojtyła” – czynną do 29 października 2020 r. – prezentującą z okazji setnej rocznicy urodzin Papieża Polaka wybrane fotografie mistrza Adama Bujaka. Pierwotnie wernisaż zaplanowany był na 18 maja, w samą rocznicę urodzin, ale otwarcie odbyło się z miesięcznym opóźnieniem spowodowanym pandemią koronawirusa. A także na przekór fali obrzydliwego hejtu, który rozlał się po mainstreamie na wieść o wystawie Bujaka. W dobie szargania świętości i niszczenia chrześcijańskich autorytetów nie pasowali mainstreamowi ani Wojtyła, ani Bujak. Na szczęście nowy dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, znakomity i wielce ceniony również za granicą (tam chyba nawet dużo bardziej!) historyk sztuki prof. Andrzej Szczerski nie ugiął się przed atakiem i zamierzony projekt sfinalizowano.
Pomysł jubileuszowej ekspozycji zrodził się na początku stycznia tego roku, wkrótce po tym, jak prof. Szczerski objął szefostwo MNK. Jak z tego wynika, wcześniej nie planowano w tej placówce uczczenia stulecia urodzin Papieża Polaka. Tak więc mistrz Adam Bujak, który od połowy lat 1960. dokumentował duszpasterską posługę biskupa Karola Wojtyły – Jana Pawła II i który jest autorem ponad stu papieskich albumów (w 90 procentach wydanych w Białym Kruku), doczekał się wreszcie wystawy w szacownym muzeum, godnym jego znakomitych dzieł.
Jak słusznie zauważa kuratorka wystawy Magdalena Święch, twórczość wybitnego krakowskiego fotografika „zawsze dotykała tematyki związanej z duchową sferą człowieka. Duchowość wybrzmiewa zarówno z przepełnionych kontemplacją kadrów oddających piękno przyrody i najważniejszego dla fotografa miasta – Krakowa, jak i przede wszystkim z fotografii ukazujących mistycyzm towarzyszący religijnym ceremoniałom”.
Duchowość wybrzmiewa także, co koniecznie należy podkreślić, z każdej fotografii zrobionej przez Adama Bujaka Karolowi Wojtyle – Janowi Pawłowi II. Duchowość i w ogóle osobowość krakowskiego arcybiskupa, który zasiadł potem na tronie Piotrowym, potrafił krakowski mistrz ukazać – uchwycić w kadrze – jak nikt inny. Ba, wyjątkowość Wojtyły potrafił rozpoznać od pierwszego spotkania, co sprawiło, iż podążał za młodym krakowskim biskupem, a potem kardynałem, z pasją i oddaniem fotografując jego działalność. Dodajmy: z potrzeby serca, bo bez żadnej wówczas szansy na opublikowanie któregokolwiek ze zdjęć.
Obcuję z dziełami sztuki fotograficznej mistrza Bujaka na co dzień od ponad ćwierćwiecza, albowiem ten przebogaty dorobek utrwalamy sukcesywnie w książkach Białego Kruka. Nie mogę powiedzieć jednak, że mi się znudził lub opatrzył. Zawsze bowiem można w Bujakowych zdjęciach odkryć coś nowego, po latach spojrzeć na nie inaczej, z nieznanej dotąd perspektywy, dostrzec niezauważalne dotąd detale, odczytywane pod wpływem coraz większej wiedzy. Ważne jest ponadto, by twórczy dorobek mistrza Adama, szczególnie w odniesieniu do osoby Ojca Świętego, poznały także nowe pokolenia, które św. Jana Pawła II już nie poznały, bo umarł przed ich narodzeniem, które tylko o nim słyszały, albo dla których jest już postacią w ogóle niewiadomą. Dlatego warto, by krakowską wystawę obejrzało jak najwięcej ludzi i to w różnym wieku. Stanowi ona bowiem zaproszenie do odwiedzenia niezwykłego świata niezwykłego człowieka – zakorzenionego w polskości, zauroczonego pięknem Krakowa i zakochanego w Bogu.
Do sklepionej kolebkowo XVI-wiecznej sali wystawowej w Arsenale wchodzi się przez Basztę Stolarską, co samo przez się nastraja widza na spotkanie z historią – choć tym razem jest to historia nie tak odległa. Już na progu sali wita nas umieszczony niczym w oknie wielkoformatowy portret młodego arcybiskupa Karola Wojtyły wykonany przez 25-letniego Adama Bujaka w 1967 r. w pokoju przy Franciszkańskiej 3. Hierarcha lekko się uśmiecha, zapraszając nas, byśmy weszli do środka, rozgościli się i bacznie rozejrzeli. Niektóre fotografie prezentowane są w ramach niczym obrazy wiszące na ścianach biskupiego pałacu. Motyw zdjęcia zawieszonego w oknie pojawia się kilkakrotnie jako czytelne nawiązanie do okna papieskiego.
Ma rację dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie prof. Andrzej Szczerski, mówiąc, iż: „Fotografie Adama Bujaka, dzięki swej wyjątkowej klasie artystycznej, to zarówno studium postaci kardynała Karola Wojtyły, jak i reportaż z życia Krakowa lat 1960. i 1970., gdzie kształtowała się wiara przyszłego świętego i gdzie, jak sam podkreślał, każdy kamień i cegła były mu drogie. Jednocześnie jest to zapis historii Polski tamtych czasów, widzianej z perspektywy kluczowych wydarzeń związanych z Kościołem katolickim, kształtujących tożsamość Polaków w czasach komunizmu i wskazujących drogę do odzyskania suwerenności i niepodległości”.

Fot. Michał Klag

 

 

Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.


→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 7-8/2020 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum