Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„ZAPOMNIANE TYSIĄCLECIE POLSKIEJ POTĘGI”

Aktualności

19.06.2018 9:44

Wjazd Bolesława Chrobrego do Kijowa na obrazie Wincentego Smokowskiego.

 

 

Wjazd Bolesława Chrobrego do Kijowa na obrazie Wincentego Smokowskiego.

 

Pamiętny rok 1018

 

Prof. Krzysztof Ożóg

 

W   roku 2018, gdy z dumą świętujemy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, musimy pamięcią objąć całą przeszłość polskiego państwa liczącą nieomal jedenaście wieków. Dlatego tę właśnie rocznicę należy powiązać z wydarzeniami pamiętnego roku 1018, bowiem wtedy monarchia polska rosnąca pod władzą ambitnych Piastów, szczególnie zaś Mieszka I i Bolesława Chrobrego, osiągnęła pierwszy szczyt swego rozwoju. Stanowiła wówczas potęgę zdolną przeciwstawić się skutecznie największemu mocarstwu ówczesnego świata, tj. Cesarstwu Niemieckiemu, i jego roszczeniom, a także wpływać na sytuację w odległym Kijowie na Rusi. Warto więc pójść po śladach pierwszych, wielkich Piastów, aby zobaczyć, jak kształtowali potęgę swego państwa.
Narodziny monarchii piastowskiej przypadają na trzecią i czwartą dekadę X w., bowiem najpewniej wtedy ojciec Mieszka I, Siemomysł, zorganizował wraz z elitą plemienia Polan władztwo, doprowadzając do wzniesienia potężnych grodów w Poznaniu, Gnieźnie, na Ostrowie Lednickim, w Gieczu i Grzybowie. Stanowiły one główne oparcie dla księcia i jego drużyny. W krótkim czasie Siemomysł podporządkował swej władzy najbliższych sąsiadów Polan. Jego następca Mieszko I, który rozpoczął panowanie około 960 r., władał wtedy Wielkopolską, Kujawami oraz późniejszymi ziemiami sieradzką i łęczycką wraz z częścią Mazowsza. Z relacji Ibrahima ibn Jakuba, żydowskiego kupca podróżującego po środkowej Europie zimą 965/966 r., wynika, że państwo Mieszka I graniczyło wtedy z Wieletami na północnym zachodzie, plemionami pruskimi na północnym wschodzie, Rusią na wschodzie, czeską monarchią Bolesława I Srogiego na południu. Mieszko I poprzez małżeństwo z Dobrawą, córką wspomnianego Bolesława, zawiązał sojusz z Czechami, aby odeprzeć niezwykle groźne ataki Wieletów, dowodzonych przez saskiego grafa Wichmana, zbuntowanego przeciw cesarzowi Ottonowi I.
Przełomem w dziejach młodego państwa stało się szczere przyjęcie wiary chrześcijańskiej przez Mieszka I, jego chrzest w Wigilię Paschalną 966 r. oraz chrzest elity, a następnie chrystianizacja kraju. Monarchia piastowska stała się częścią zachodniego świata chrześcijańskiego, zaś Mieszko nawiązał bliskie relacje z cesarzem Ottonem I oraz Stolicą Apostolską. Po zwycięstwie nad Wichmanem i Wolinianami we wrześniu 967 r. uzyskał zgodę cesarza i papieża na utworzenie biskupstwa dla Polski z siedzibą w Poznaniu, co nastąpiło w 968 r. Właśnie 1050. rocznicę ustanowienia tego biskupstwa obchodzimy w tym roku. Biskupem został Jordan, który przez cały swój pontyfikat trudził się nad głoszeniem Ewangelii i udzielaniem chrztu św. ludności oraz tworzeniem podstaw organizacji Kościoła w Polsce.
Mieszko bardzo roztropnie postępował wobec cesarstwa, wykorzystując każdą szansę na wzmocnienie swego władztwa. Po pokonaniu Wolinian i Wichmana w 967 r. zdołał podporządkować sobie Pomorze i mimo zakusów Hodona, margrabiego Marchii Północnej, utrzymał je po zwycięstwie nad nim w bitwie pod Cedynią w czerwcu 972 r. Po rozpadzie przymierza z Czechami w połowie lat 80. X w. Mieszko zaczął przejmować zbrojnie Śląsk, co znalazło swój finał w wojnie z Bolesławem II czeskim w 990 r. Przy dyplomatycznym wsparciu cesarzowej regentki Teofano polski książę włączył do swojej monarchii cały Śląsk i niewątpliwie Małopolskę, którą zapewne oddał w zarząd pierworodnemu synowi Bolesławowi Chrobremu. Mieszko I uznawał formalnie zwierzchność cesarza od 967 r., kiedy został określony jako amicus imperatoris (przyjaciel cesarza). Na znak tej zależności uiszczał cesarstwu trybut. Po przyjęciu wiary chrześcijańskiej utrzymywał dobre stosunki z papiestwem, czyniąc wobec Stolicy Apostolskiej spektakularne gesty. Najpierw w 974 r. po słowiańskich postrzyżynach Bolesława Chrobrego wysłał papieżowi symbolicznie pukiel jego włosów, oddając go pod opiekę św. Piotra Apostoła. Pod koniec panowania, najpewniej w 991 r., Mieszko I wraz z drugą żoną Odą i dwoma synami z tego małżeństwa, Lambertem i Mieszkiem, dokonał aktu nadania (oblacji) swego państwa św. Piotrowi, tj. Stolicy Apostolskiej. Był to ze strony Mieszka I przede wszystkim akt wiary w opiekę św. Piotra nad polską monarchią, bowiem wówczas Stolica Apostolska nie miała realnego wpływu na polityczny bieg wydarzeń poza Rzymem.
Bolesław Chrobry po śmierci ojca przejął władzę w całej monarchii, wypędzając z Polski Odę z jej synami. Odziedziczył państwo o ustabilizowanej już pozycji w świecie chrześcijańskim, z bliskimi relacjami z cesarstwem i papiestwem. W pierwszym okresie swoich rządów Chrobry z rozmachem kontynuował dzieło wzmacniania monarchii. Sprzyjała temu sytuacja w Europie, bowiem Otton III po objęciu samodzielnej władzy i koronacji w Rzymie w 996 r. zaczął formułować nową koncepcję cesarstwa opartego na czterech królestwach: Italii, Galii, Germanii i Sklawinii, tworzących swego rodzaju federację pod zwierzchnictwem cesarza. Ta nowa wizja cesarstwa przybrała bardziej realne kształty tuż przed 1000 r. Polski książę szybko zyskał przychylność młodego władcy, bowiem latem 995 r.,  jeszcze przed jego wyprawą do Italii po koronę cesarską, wsparł go militarnie w walkach na Połabiu z pogańskimi Wieletami i uznał jego zwierzchność.
Bolesław Chrobry był dobrze zorientowany w rodzących się planach cesarza Ottona III i sytuacji ówczesnego świata chrześcijańskiego. Z uwagą śledził rozgrywający się w Czechach konflikt księcia Bolesława II z rodem Sławnikowiców, panów na Libicach, których Chrobry niewątpliwie wspierał. Z tego rodu pochodził Wojciech, biskup praski dążący do ugruntowania zasad chrześcijańskich w życiu czeskiego społeczeństwa, przede wszystkim wyplenienia wielożeństwa i sprzedawania chrześcijan w niewolę. Gorliwość pasterska Wojciecha spotkała się ze sprzeciwem czeskiego możnowładztwa oraz księcia Bolesława II, dlatego był on zmuszony dwukrotnie opuścić Pragę. Po haniebnym mordzie na braciach biskupa, dokonanym 27 września 995 r. w Libicach z rozkazu Bolesława II, Wojciech nie mógł już powrócić do Czech. Wówczas na wygnaniu w Italii zaprzyjaźnił się z Ottonem III i stał się jego doradcą duchowym, a także pragnął głosić Chrystusa pogańskim ludom w Europie.
Chrobry, który udzielił schronienia Sobiesławowi Sławnikowicowi (uniknął on śmierci w Libicach, bowiem przebywał wtedy na Połabiu, wspierając Ottona III), zaprosił Wojciecha do Polski, aby stąd wyruszył z misją do pogańskich sąsiadów. Po spotkaniu księcia z biskupem Wojciechem i jego braćmi Sobiesławem oraz Radzimem-Gaudentym w Gnieźnie Sławnikowic zdecydował się na misję wśród Prusów. Bolesław udzielił mu pomocy w dotarciu do ziem pruskich, a po męczeńskiej śmierci Wojciecha 23 kwietnia 997 r. wykupił ciało biskupa z rąk Prusów i ze czcią kazał przenieść je do Gniezna. Szybko też powiadomił Ottona III i Stolicę Apostolską o męczeństwie Wojciecha. W genialny wręcz sposób powszechne uznanie Wojciecha za świętego wykorzystał Bolesław do starań o arcybiskupstwo dla Polski, na ustanowienie którego jesienią 999 r. zgodzili się cesarz oraz papież Sylwester II.
Otton III uważał św. Wojciecha, swego przyjaciela i mentora, za patrona cesarstwa, dlatego postanowił udać się z pielgrzymką do grobu męczennika w Gnieźnie. Ta pierwsza w dziejach piastowskiego państwa wizyta (pielgrzymka) cesarza w marcu 1000 r. w Gnieźnie miała ogromne znaczenie dla dalszych losów Chrobrego i przyszłości Polski w świecie chrześcijańskim. Przede wszystkim została zorganizowana polska metropolia kościelna z arcybiskupstwem gnieźnieńskim na czele i podległymi mu biskupstwami w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu, zaś biskupstwo poznańskie obejmujące część Wielkopolski i Mazowsza nadal pozostawało w bezpośredniej zależności od Stolicy Apostolskiej. Własna metropolia podnosiła znaczenie Bolesława i wzmacniała jego suwerenność w zakresie władzy, bowiem otrzymał od cesarza prawo inwestytury (mianowania) arcybiskupów i biskupów w Polsce. Otton III na tym spotkaniu u grobu św. Wojciecha zwolnił Bolesława z płacenia trybutu i uznał go za godnego korony królewskiej, upatrując w nim niewątpliwie przyszłego władcę Sklawinii we wspomnianej już wyżej nowej wizji cesarstwa. Potwierdzają to również otrzymane przez Chrobrego od Ottona III dary: kopia włóczni św. Maurycego, insygnium królów niemieckich, oraz gwóźdź z Drzewa Krzyża Pańskiego. Z kolei Bolesław odwdzięczył się przekazując cesarzowi ramię św. Wojciecha oraz oddział 300 doborowych, świetnie uzbrojonych wojów (tzw. pancernych) i liczne inne dary. Polski książę uroczyście odprowadził cesarza i towarzyszył mu aż do Akwizgranu, gdzie Otton III dokonał otwarcia grobu Karola Wielkiego.
Bolesław podjął następnie starania o koronę królewską w Stolicy Apostolskiej, jednakże wskutek rychłej śmierci Ottona III w styczniu 1002 r., a papieża Sylwestra w rok później i nieznanych nam bliżej komplikacji, nie udało mu się tego osiągnąć. Jednak na denarach bitych w tym okresie dumnie podkreślał swoją władzę nad polskim państwem inskrypcją: PRINCES POLONIE, a nieco później denarami z napisem BOLIZLAS DVX INCLITVS.

 

Jest to tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika “WPiS – Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić tutaj.


→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 6/2018 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

Archiwum