Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Andrzej Duda: pomagać tym, którzy tego potrzebują w ich krajach

Aktualności

28.09.2015 15:50

  Już podczas swojego wystąpienia na arenie międzynarodowej prezydent Andrzej Duda podkreślił, że w przypadku najcięższych przewinień (np. ludobójstwo) powinien istnieć zakaz weta w Radzie Bezpieczeństwa. Z taką propozycją wyszła kilka dni temu Francja, w przeszłości bowiem często bywało tak, że w Radzie Bezpieczeństwa różne kraje, głównie Stany Zjednoczone i Rosja, blokowały się wzajemnie. Według naszej głowy państwa w najbardziej podstawowych sprawach tak być nie powinno. „W przeciwnym wypadku ten proces będzie dalej osłabiał znaczenie Organizacji Narodów Zjednoczonych, a powinno być wręcz odwrotnie. W czasach, kiedy świat staje się tak niestabilny, a dzieją się rzeczy, z jakimi narody zjednoczone jeżeli chodzi o skalę nie musiały się dotychczas zmierzyć, aktywność ONZ musi zostać wzmocniona. Jedyną realną drogą do tego jest ograniczenie weta.”

Prezydent odniósł się także do zarzutów wobec Polski, jakoby nasza polityka i nasz przemysł zbytnio obciążały klimat, szczególnie w przypadku emisji dwutlenku węgla. Andrzej Duda zdecydowanie odrzuca taki punkt widzenia. „Powinniśmy używać wszelkich możliwych środków, aby chronić nasze interesy.” Prezydent Duda proponuje inne rozwiązanie problemu klimatycznego. „Walka przeciwko ociepleniu klimatu powinna być związana z wdrażaniem nowych technologii. Wtedy z jednej strony można wykorzystać swój potencjał energetyczny i surowcowy, a z drugiej realizować nowoczesne badania i unowocześniać przemysł. To są wielkie zadania, które powinny być realizowane, a nie tylko wydawać ograniczenia.”

Częstym tematem przewijającym się u wielu mówców  na Zgromadzeniu Generalnym był kryzys uchodźczy. Wyjątkowe ostre słowa znalazł na przykład sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, który z racji swojego urzędu powinien raczej łączyć, niż dzielić. „Pochwalam tych w Europie, którzy podtrzymają wartości europejskie i udzielają azylu. Równocześnie jednak nalegam, aby Europa zrobiła więcej. Po II wojnie światowej to Europa wyciągała rękę po pomoc świata. Musimy zwalczać dyskryminację. W XXI w. nie powinniśmy budować płotów czy ścian.” Tak oczywista aluzja do Węgier w przemówieniu otwierającym była co najmniej zaskakująca – równocześnie jednak pokazuje, jak zdecydowana polityka nawet tak małego państwa jak Węgry może poruszyć i wpłynąć na cały świat.

Polski rząd niestety zareagował inaczej i uległ presji zachodnich krajów UE. Andrzej Duda z tym się jednak nie zgadza. „Moje stanowisko w sprawie uchodźców nie uległo zmianie. Wysłuchałem informacji przedstawionych mi przez minister Teresą Piotrowską, mam zatem wiedzę także na temat brukselskiego posiedzenia ministrów, w którym pani minister uczestniczyła. Powtarzam jednak raz jeszcze – nie może być zgody Polski na system kwotowy i automatyzm. Ponadto musi zostać wzmocniona i konkretnie realizowana polityka azylowa. Wreszcie, trzeba prowadzić także politykę prewencyjną, to znaczy, że trzeba zapobiegać temu, aby uchodźcy w ogóle byli. Konflikt należy likwidować, a pomagać tym, którzy tego potrzebują w ich krajach. Wtedy też ci, którzy musieli uciekać z powodu wojny, będą mogli wrócić do swoich domów.”

Autor jest publicystą miesięcznika „WPIS – Wiara, Patriotyzm i Sztuka” (wyd. Biały Kruk)

→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 9/2019 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum