Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„Święty na czas wojny z rodziną”.

Aktualności

25.01.2021 14:35

Luca Giordano, zwany „Fa Presto”, „Ucieczka do Egiptu”. Ze zbiorów MNK

 

 

 

Luca Giordano, zwany „Fa Presto”, „Ucieczka do Egiptu”. Ze zbiorów MNK

 

 

Cuda Oblubieńca Maryi rozsławiły go po całej Polsce

Czesław Ryszka

 

 

8 grudnia minionego roku, z okazji 150. rocznicy ustanowienia przez Piusa IX św. Józefa patronem Kościoła katolickiego, papież Franciszek ogłosił Rok św. Józefa, który potrwa do 8 grudnia 2021 r. Dobrze przypomnieć, że papież Pius IX oddając w 1870 r. opiece Oblubieńca Maryi cały Kościół powszechny, uczynił to w szczególnym momencie dziejów. W drugiej połowie XIX wieku trwała bowiem rewolucja przemysłowa, której efektem była ogromna migracja ludzi z wiosek do miast oraz rozwój ideologii przeciwnych chrześcijaństwu. Uczeni ówcześni głosili śmierć Boga, teologowie wygłaszali heretyckie teorie, pojawiły się wszelkiego rodzaju nowe izmy: modernizm, ateizm, racjonalizm, materializm, panteizm… W 1864 r. Pius IX ogłosił encyklikę Quanta cura (O współczesnych błędach), w której kierunki te potępił.
Wcześniej, w związku z rewolucyjnym wrzeniem roku 1848, papież musiał ratować się 24 listopada ucieczką do Gaety; powrócił do Rzymu 12 kwietnia 1850 r. W wielu państwach trwały prześladowania Kościoła przez różne reżimy, w tym Kulturkampf żelaznego kanclerza Ottona von Bismarcka. Sobór Watykański I, który rozpoczął się w 1869 r., ze względu na trudną sytuację polityczną, wywołaną głównie wojną między Niemcami a Francją, został przerwany. W 1870 r. nastąpiła likwidacja Państwa Kościelnego, wtedy papież ogłosił się więźniem Watykanu. W tak dramatycznym okresie Kościół szukał ratunku u św. Józefa. Dlaczego? Bo tak jak był on stróżem, opiekunem i obrońcą Jezusa, tak tę samą rolę pełni nadal wobec Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa.
Wobec ataków tęczowej zarazy
Dzisiejsze czasy są równie trudne dla Kościoła jak te 150 lat temu. Ideologia gender oraz ruchy LGBT szerzą pogardę dla rodziny i życia poczętego, kwestionują małżeństwo jako sakramentalny związek mężczyzny i kobiety, wymyślają płeć kulturową w miejsce naturalnej, dochodzi do profanacji miejsc kultu, przerywania Liturgii, bezczeszczenia Pisma Świętego, niszczenia świętych obrazów i figur.
Ponadto czas obecny naznaczony został dramatem COVID-19, a w październiku ubiegłego roku w naszym kraju buntem części kobiet, domagających się agresywnie i ordynarnie pełnego dostępu do aborcji. Czy ta pandemia nie jest Bożym upomnieniem do zaprzestania mordowania nienarodzonych dzieci? W 150-lecie patronatu św. Józefa nad Kościołem należałoby uciec się do jego wstawiennictwa: skoro ochronił Dziecię Jezus przed Herodem, niech przyjdzie nam z pomocą przed szatańskimi mocami współczesnych Herodów.
Warto przywołać modlitwę do św. Józefa, a właściwie egzorcyzm, jaki ułożył papież Leon XIII, wielki czciciel Oblubieńca Maryi. Jej fragment brzmi: „Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności”.
Chciałbym w tym kontekście wskazać na trwający od wieków kult św. Józefa w obrazie Świętej Rodziny w kaliskiej kolegiacie (dziś Narodowe Sanktuarium św. Józefa), a zwłaszcza na wiążącą się z nim, organizowaną od 2004 r., Ogólnopolską Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja do tej świątyni w intencji życia poczętego i rodzin. To głównie dzięki tej pielgrzymce kaliskie sanktuarium stało się miejscem formacji i szczególnej refleksji nad obroną życia i rodziny. Apelował o to, przebywając tam 4 czerwca 1997 r., Jan Paweł II. Wskazując na św. Józefa jako pierwszego i wielkiego obrońcę życia, zawierzając jego opiece obronę życia w Polsce i na świecie oraz wszystkie rodziny w naszej Ojczyźnie, prosił: „To Sanktuarium ma bowiem szczególne miejsce w dziejach Kościoła i narodu. (…) nigdy nie zapominajcie o tym, jak wielką wartością jest rodzina (…), która jest wspólnotą życia i miłości”.
Należy o tym pamiętać zwłaszcza dzisiaj. Należy wiedzieć, gdzie i u kogo szukać pomocy i obrony w celu zatrzymania zaprogramowanej i prowadzonej przez demoniczny libertynizm degradacji małżeństwa i rodziny.
Święty Józef Kaliski
Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu łączy się ściśle z historią wizerunku Świętej Rodziny, znanego powszechnie i czczonego jako obraz św. Józefa Kaliskiego. Miasto liczy ponad 1900 lat, kolegiata obchodziła niedawno 700 lat, a kult św. Józefa w obrazie Świętej Rodziny trwa od czterech wieków. Najstarszym źródłem dotyczącym Cudownego Obrazu jest liczące 550 stron dzieło wydane w 1788 r. przez ks. Stanisława Kłossowskiego, proboszcza tejże kolegiaty. Oparte na dokumentach dotyczących szczególnych łask i cudów, otrzymanych za wstawiennictwem św. Józefa, opisuje początki kultu za sprawą namalowanego około 1673 r. obrazu Świętej Rodziny. Zamówił go około 1670 r. mieszkaniec wsi Szulec nazwiskiem Stobienia, który był sołtysem lub zarządcą znajdującego się tam majątku. Złożony ciężką chorobą, cierpiąc i nie mając nadziei na wyzdrowienie, prosił Boga o zakończenie cierpień. O pomoc zwrócił się do św. Józefa, patrona dobrej śmierci. W nocy ukazał mu się sędziwy starzec, w którym mężczyzna rozpoznał Świętego, który powiedział do niego: „Wyzdrowiejesz, gdy każesz namalować obraz Świętej Rodziny: Maryję i Józefa, a między nimi Jezusa, prowadzonego przez obojga za ręce. Ponadto nad nimi ma znajdować się Duch Święty w promieniach, a nad tym wszystkim Bóg Ojciec, z Którego ust miały wychodzić słowa (napis): ‘Idźcie do Józefa’”. Obraz ten miał Stobienia oddać do kaliskiej kolegiaty. Po wypełnieniu tego polecenia mężczyzna został uzdrowiony. Przybywający do kolegiaty wierni doznawali od samego początku wielu łask i cudów za wstawiennictwem św. Józefa.
Barokowy obraz z II połowy XVII wieku, o wymiarach 2,46 m x 1,74 m – jak czytam w pracy doktorskiej ks. Jacka Ploty, od 20 lat kustosza sanktuarium – ukazuje święte Postacie w pozycji stojącej, całe, ujęte frontalnie. Rodzina Święta zajmuje dwie trzecie obrazu, jakby wskazując na wyjątkowe znaczenie małżeństwa i rodziny w zbawczym planie Bożym, gdyż połączone ręce Najświętszej Rodziny wyrażają prawdziwe małżeństwo Maryi i Józefa oraz rodzinną więź miłości. Rozradowana twarz Jezusa wyraża szczęście dziecka będącego pod opieką i troską rodziców.
Autor obrazu nie jest znany, ale w sposobie malowania oraz w ubiorze przedstawionych postaci dostrzec można wpływ sztuki włoskiej z okresu baroku. Same twarze posiadają jednak rysy polskie, podobnie jak tło, które ukazuje stary gród z kościołami, otoczony murem i rzeką, o bogatym drzewostanie. Można z tego wnioskować, że wizerunek malował polski artysta, doskonale oddający rodzimą panoramę, a znający włoską szkołę malarstwa. Prof. Jerzy Aleksander Splitt wskazał na działającego w latach 1615–1620 w Kaliszu malarza jezuickiego Kaspra Livensisa, który namalował kilka obrazów do miejscowych kościołów. Być może to on jest autorem.
Najstarsza wzmianka mówiąca o kulcie św. Józefa pochodzi z 1673 r. Wtedy to właściciel majątku Błaszki ofiarował jako wotum dziękczynne za otrzymaną od Boga łaskę za pośrednictwem św. Józefa dom w Kaliszu. Kult św. Józefa musiał być w tym czasie znaczny, skoro składano liczne wota lub dary wyrażające wdzięczność Wielkiemu Patriarsze za otrzymane łaski. Cuda te rozsławiły Oblubieńca Maryi po całym kraju.

 

Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.



→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 4/2021 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum