Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Przyjaciel Polaków

Komentarze

26.02.2013 16:50

Na nieoczekiwaną i zdumiewającą wieść o rezygnacji przez Benedykta XVI z dalszego pełnienia posługi piotrowej kard. Stanisław Dziwisz zareagował – w przeciwieństwie do paru innych hierarchów, a zwłaszcza pewnego od dawna bezrobotnego biskupa - bardzo roztropnie i sympatycznie: Jako biskup z Polski zapewniam , że pozostaniemy wdzięczni za Jego przyjaźń do Jana Pawła II, jego beatyfikację, a także za wyjątkową życzliwość do narodu polskiego.

Warto zastanowić się nad tymi słowami i przypomnieć pokrótce związki niemieckiego papieża z Polską. Kiedy Benedykt XVI wstępował na papieski tron, Polacy powitali go z ogromną życzliwością, serdecznością i nadzieją. Widzieli w nim oczywistego kontynuatora dzieła Jana Pawła II i jego jakże godnego następcę, którego najprawdopodobniej sam wskazał. Ośmielę się powiedzieć, bo miałam możliwość osobiście to obserwować, że Polacy cieszyli się z tego wyboru nawet dużo bardziej i spontanicznej, niż czynili to rodacy kard. Josepha Ratzingera – niektórzy z nich bowiem jawnie okazywali dezaprobatę i sceptycyzm, ulegając rozmaitym uprzedzeniom rozpowszechnianym przez liberalne i lewackie media.

Polacy zaś wysoko sobie cenili fakt, że kard. Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary należał przez 23 lata do najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników Jana Pawła II. Pamiętaliśmy, jak podczas liturgii w Wielki Piątek 2004 r. udzielał schorowanemu już bardzo Papieżowi Komunii św. w Bazylice św. Piotra. Potem w uszach naszych długo dźwięczała piękna i wzruszająca homilia, którą wygłosił podczas pogrzebu Jana Pawła II, w tym słowa: Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak. Błogosław nam, Ojcze Święty. […]

Ciąg dalszy w styczniowym numerze „WPiS-u”.

→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 11/2018 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

Archiwum