Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„Po odrzuceniu chrześcijaństwa zapanuje islam lub judaizm”,

Aktualności

25.01.2021 14:51

„Narodziny Chrystusa i kres pogańskiego świata”, alegoryczny obraz francuskiego artysty Jeana-Léona Gérôme’a z 1855 r. Fot. Wikimedia

 

 

 

„Narodziny Chrystusa i kres pogańskiego świata”, alegoryczny obraz francuskiego artysty Jeana-Léona Gérôme’a z 1855 r. Fot. Wikimedia

 

 

 

Coraz większe zagubienie ideowe w Unii Europejskiej

Dr Marek Klecel

 

 

Chrześcijaństwo narodziło się w czasach, gdy Rzym przekształcał się z republiki w cesarstwo z jego władzą absolutną, dziedziczoną przez następne dynastie. Po długich prześladowaniach chrześcijaństwo zostało uznane w IV wieku za religię oficjalną w Cesarstwie Rzymskim. Ostatni cesarz, który je zwalczał, Julian zwany Apostatą, zginął na wojnie z Persami. Przed śmiercią miał zawołać: „Galilaee vicisti!”, „Galilejczyku, zwyciężyłeś!”, co było zapewne legendą wyznawców Jezusa.
Rzym upadł, ale chrześcijaństwo przetrwało. Z ludów i narodów kontynentu europejskiego, które przejmowały wzorce i instytucje rzymskie, a z nimi wiarę chrześcijańską, powstały kraje i państwa, które tworzyły późniejszą Europę. Mimo różnic etnicznych, językowych i kulturowych miały wspólną religię – chrześcijaństwo. „Christianitas” – to była jedność najwcześniejsza w Europie, wyrażona również w ogólnoeuropejskiej wówczas mowie, jaką była rzymska łacina, znana i używana do XVII wieku. Europa powstawała jako wspólnota duchowa i kulturowa także dzięki tradycji wcześniejszej, grecko-rzymskiej, dziedziczącej już wieki instytucji, praw, norm i wzorców, dzieł i zdobyczy myśli ludzkiej. Takie były początki wspólnej kultury europejskiej w ciemnym, jak wielu dziś bezsensownie uważa, średniowieczu, kiedy to powstały uniwersytety i katedry gotyckie, dzieła św. Tomasza, Dantego i Petrarki, a z nimi wielkość Europy.
Przez tysiąc lat, od św. Augustyna w V wieku do Lutra w wieku XVI, chrześcijaństwo tworzyło niepodzielnie wielkość Europy w jej nowych królestwach i narodach. Tworzyło także wspólnotę polityczną w tym sensie, że wspólnie odpierano inwazje islamu; na zachodzie już w VIII wieku, na wschodzie w XV, gdy upadł Konstantynopol, i w XVII pod Chocimiem lub Wiedniem. Od XVI wieku, razem z reformacją, zaczęły się w chrześcijaństwie zachodnim wewnętrzne spory, podziały, a nawet wojny religijne. Natomiast od idei Oświecenia zaczęto kwestionować nie tylko wiarę i teologię chrześcijańską, ale i prawomocność dotychczasowych instytucji, praw i obyczajów z Kościołem katolickim na czele, co stało się ważną częścią programu Rewolucji Francuskiej.
Co zamiast chrześcijaństwa?
Razem z rewolucyjnym obaleniem całego dotychczasowego politycznego i społecznego porządku we Francji zaczęły na kontynencie powstawać i rozwijać się w XIX wieku ideologie socjalizmu w różnych postaciach, idee komunizmu, liberalizmu, anarchizmu. Chciały poniekąd zastępować wiarę religijną i jej całościowe postrzeganie zarówno porządku świata stworzonego, jak i bytowania w nim człowieka, w perspektywie nie tylko ziemskiej, doczesnej, ale i nadprzyrodzonej, wiecznej. Ideologie te miały mniej lub bardziej charakter utopijny, to znaczy obiecywały stworzenie rzeczywistości idealnej – dopiero jednak w nieokreślonej przyszłości, na drodze mniej lub bardziej radykalnych przemian, nie bez poświęcania życia nawet milionów jednostek na rzecz szczęścia przyszłego. Zauważono już dość dawno, że wszystkie te ideologie korzystały częściowo z dorobku chrześcijaństwa i stworzonego w nim obrazu człowieka, odrzucając jednak całą jego sferę sakralną, odniesienie człowieka do Boga, wymiar nadprzyrodzony.
Było to naśladownictwo z bardzo wyraźnym przesunięciem wartości w stronę życia całkiem świeckiego i praktycznego, od czasów Oświecenia chwalonego jako życie rozumne czy chociaż zdroworozsądkowe. Uznano, że nie ma konieczności odwoływania się do Boga. To sam człowiek, dzięki własnemu rozumowi, swoim umiejętnościom i drogą wytrwałej pracy, mógł już odtąd układać swe życie społeczne i indywidualne, udoskonalać je do stanu coraz wyższego, zapewne idealnego, czyli zapewnić sobie warunki zbawienia już tu na ziemi.
Człowiek od czasów Oświecenia odczuwa nagle swą „wszechmoc”, staje się demiurgiem wobec świata i dla samego siebie Bogiem. Wszystko dotąd to tylko błąkanie się po omacku. Świat dawny przeminął, stracił swe znaczenie, to była ciemność lub ciemnota. Zaczynał się świat nowy dzięki objawieniu pełnej wolności człowieka, w tym wolności od Boga. Tak objawiała się wiara Oświecenia. Niepotrzebny jest Bóg, który może człowieka ograniczać, a nawet stać się jego wrogiem, niepotrzebna jest żadna religia, zwłaszcza instytucjonalna, którą trzeba usunąć, bo staje na przeszkodzie pełnemu rozwojowi człowieka.
Nietrudno zauważyć, że to wygląda jak program jakiejś religii opartej na mocno uproszczonej ewangelii, całkiem świeckiej, ograniczonej do życia doczesnego, ziemskiego i praktycznego. Ta nowa świecka „ewangelia” zdradzała wiele podobieństw do dawnych herezji, zwłaszcza do gnozy chrześcijańskiej, doktryny, według której zbawienie człowieka może dokonać się na drodze zdobycia wiedzy o tajemnicy człowieka, o tym, kim on jest i dokąd dąży. Człowiek jako wartość, jego podmiotowość, godność osoby ludzkiej, nakaz miłości bliźniego jako zasada stosunków międzyludzkich, a też sankcje, nagrody i kary regulujące życie społeczne nie byłyby możliwe bez religijnego źródła i gruntu chrześcijaństwa. Te same wartości, ale przejęte od chrześcijaństwa tylko w świeckim wymiarze, stają się zależne od zmiennej rzeczywistości samego człowieka, w tym od okoliczności i sytuacji politycznych.

 

 

Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.


→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 4/2021 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum