Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

KSIĄŻKA DOŚWIADCZA MIŁOŚCI (CZYTELNIKÓW) I WYRAŹNIEJ NIECHĘCI (PAŃSTWA)

Aktualności

25.04.2018 12:20

Od lewej metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, przewodniczący Kapituły Nagrody Feniks prof. Krzysztof Narecki, były rektor UKSW i członek Kapituły ks. prof. Henryk Skorowski i laureat Złotego Feniksa prof. Andrzej Nowak podczas uroczystej gali w warszawsko-praskiej katedrze św. Floriana. Fot. Adam Wojnar

 

 

 

Od lewej metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, przewodniczący Kapituły Nagrody Feniks prof. Krzysztof Narecki, były rektor UKSW i członek Kapituły ks. prof. Henryk Skorowski i laureat Złotego Feniksa prof. Andrzej Nowak podczas uroczystej gali w warszawsko-praskiej katedrze św. Floriana. Fot. Adam Wojnar

 

 

Złoty Feniks dla prof. Andrzeja Nowaka

Nagrody dla „Tragedii Aleppo” i „Wpisu”

 

Jolanta Sosnowska

 

W obliczu masowej zagłady księgarń w Polsce (bo na świecie nie ma mowy o takim zjawisku!) targi książki stały się ważnym miejscem nie tylko prezentacji i dyskusji, ale po prostu dodatkowej sprzedaży książek. Co jest tym skuteczniejsze, że połączone z bezpośrednimi spotkaniami autorów z ich czytelnikami. Dotyczy to także właśnie zakończonych, a XXIV już z kolei, Targów Wydawców Katolickich. „Tak dużej hurtowni, choć działającej tylko przez cztery dni w roku, oferującej tak ogromną liczbę pozycji wydawców katolickich nie ma poza Targami – przekonuje jak najsłuszniej ks. Roman Szpakowski, salezjanin, prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. – Targi są bardzo ważnym miejscem, gdzie tę książkę można dotknąć, wziąć ją do ręki, przerzucić, chwilę poczytać. Sprzedaż internetowa, choć może zaoferować dużą liczbę tytułów, takich możliwości jednak nie daje i jest skoncentrowana tylko na nowościach oraz bestsellerach”.
Ks. prezes Roman Szpakowski, od 2008 r. spiritus movens Targów Wydawców Katolickich i ich niestrudzony, niemalże jednoosobowy organizator, nazywa imprezę „świętem wypowiadanego na różne sposoby dobrego słowa” albo „świętem książek, które sieją dobro”. I na pewno coś w tym jest, skoro pewna Włoszka z branży wydawniczej, odwiedzająca od lat wszelkie targi książki na świecie, nie może nadziwić się panującej na nich duchowej atmosferze. Takiej bowiem nie ma ponoć nigdzie indziej. Zdumiała ją szczególnie i zachwyciła gala wręczenia nagród Stowarzyszenia, słynnych Feniksów, która odbyła się w praskiej katedrze św. Floriana. Silvia nie mogła wprost uwierzyć, że różni wydawcy siedzieli obok siebie, bili sobie wzajemnie brawo, doceniali wzajemnie swe wysiłki, choć przecież na co dzień konkurują ze sobą, a nawet światopoglądowo nie zawsze się zgadzają (np. zwolennicy tzw. Kościoła otwartego na co dzień niemal z pogardą odnoszą się do tradycjonalistów…). Jej zdaniem jest to coś niespotykanego, we Włoszech podobno już niemożliwego do osiągnięcia. Tu wszystkich połączyła książka, ona przekroczyła podziały.
W tym roku w Targach Wydawców Katolickich, które po raz dziewiąty dzięki pomysłowi i staraniom ks. prezesa Szpakowskiego odbyły się w prestiżowych Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim, uczestniczyło 160 wystawców z całego kraju. Zaprezentowali ponad 12 tysięcy publikacji nie tylko o tematyce stricte katolickiej, ale zrodzonych z katolickiego ducha i myślenia. Wątkami przewodnimi Targów był zarówno temat aktualnego Roku Katechetycznego: „Duch, który umacnia miłość. Odkrywanie Osoby i darów Ducha Świętego”, jak i obchodzone obecnie Stulecie Odzyskania przez Polskę Niepodległości oraz Rok św. Stanisława Kostki. Odbyło się ponad 150 spotkań z autorami, 80 debat i paneli, oprócz tradycyjnych książek prezentowane były e-booki, audiobooki, filmy dokumentalne, projekcje multimedialne. Arkady Kubickiego żyły pięknym, prezentowanym z radością katolicyzmem, emanacją wiary przeżywanej i rozmyślanej na wiele zgodnych (najczęściej) z nauką Kościoła sposobów. Pokazywały i udowadniały wielką atrakcyjność katolicyzmu i jego jakże powabną młodość.
Stowarzyszenie Wydawców Katolickich przyznaje niemal od dwóch dekad swoje nagrody, ogłaszane podczas otwarcia Targów i wręczane podczas specjalnej gali. Są one wysoko cenione w tych środowiskach kulturalnych, które nie są obrażone na Pana Boga i wszystkich, którzy Go szanują i wyznają. Obecnie przydziela je kapituła pod przewodnictwem profesora filologii klasycznej (KUL) Krzysztofa Nareckiego, w skład której wchodzą wybitne postaci świata nauki i kultury, m.in. ks. bp prof. Michał Janocha, ks. prof. Jan Machniak, prof. Marzena Górecka, ks. prof. Henryk Skorowski, ks. prof. Jan Sochoń, prof. Jan Malicki, dr Tomasz Makowski, Leszek Długosz, dr Janusz Szewczak. „Nagrody zyskały nietuzinkowy prestiż nie tylko w środowisku wydawców specjalizujących się w edycji publikacji o tematyce religijnej, ale przede wszystkim w odbiorze i świadomości szerokich rzesz czytelników z całego kraju, którzy od wielu lat swoimi czytelniczymi wyborami legitymizują wskazania kolejnych kapituł” – mówi ks. prezes Roman Szpakowski.
Tegorocznym laureatem najważniejszej nagrody, czyli Złotego Feniksa 2018, został znany dobrze miłośnikom książek Białego Kruka prof. Andrzej Nowak. W uzasadnieniu napisano: „Nagroda stanowi formę uhonorowania imponującego dorobku naukowego i autorskiego, na który składa się kilkaset artykułów naukowych i publicystycznych, a także ponad 30 publikacji książkowych. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się pozycje poświęcone historii Polski i Kościoła, zwłaszcza monumentalne dzieło: zaplanowana na kilkanaście tomów seria ‘Dzieje Polski’, w której Autor omawia historię naszego kraju od początków państwowości polskiej po czasy współczesne”. Trzeba przyznać, że decyzja jury w tym przypadku była szczególnie trafna, bowiem w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę trudno by było o lepszego laureata. Złotego Feniksa wręczył Profesorowi kard. Kazimierz Nycz. Hierarchię kościelną reprezentowali też prymas Polski abp Wojciech Polak oraz biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński.
Odbierając Złotego Feniksa, prof. Andrzej Nowak powiedział: „Powtarzamy dziś wszyscy jedno słowo – ‘dziękuję!’. 51 lat temu do krakowskiego kościoła sióstr Sercanek, gdzie pobierałem nauki religii u siostry Wenanty, przyjechał z wizytą po raz pierwszy po odebraniu kapelusza kardynalskiego ks. kard. Karol Wojtyła. Spotkał mnie wtedy zaszczyt powitania Księdza Metropolity. Siostra Wenanta wypchnęła mnie, bym wygłosił wierszyk. Gdy go wydukałem, kardynał Wojtyła odrzekł: ‘Ładnie powiedziałeś, ale teraz powiedz mi coś od siebie’. Oczywiście nie byłem w stanie nic z siebie wydusić.
‘Dziękuję’ jest słowem nauczonym. Nauczyli go nas nasi rodzice, uczymy się go też w Kościele, że jesteśmy winni wdzięczność Panu Bogu. Jesteśmy winni wdzięczność tym, którzy nas na świat sprowadzili, a potem wychowali. Jesteśmy wdzięczni naszej Ojczyźnie, która stworzyła warunki, dzięki którym możemy posługiwać się tym pięknym językiem, którym się do Państwa zwracam. Wszyscy ten język rozumiemy i możemy nim wyrazić każdy odcień naszej duszy. Dzięki nim możemy też spotykać się w tak pięknych murach jak ta odbudowana, odnowiona, powstała z gruzów jak feniks katedra warszawsko-praska.
Słowa ‘dziękujemy’, którego najpierw się uczymy, początkowo nie mówimy od siebie, dopiero z czasem nabiera ono treści. 51 lat później po tamtym spotkaniu ze świętym Janem Pawłem II mogę powiedzieć, że ‘dziękuję’ mówię od siebie w każdej książce, którą piszę, w każdej myśli, którą próbuję ubrać w słowa nawiązując do naszej chrześcijańskiej tradycji, do dziedzictwa kulturowego, zbudowanego 1052 lata od chrztu Polski na tej ziemi. Moje podziękowania zawsze mają konkretnych adresatów. Poza tym najważniejszym – Panem Bogiem – ich adresatami są ludzie. Wszystkich ich tutaj nie wymienię, dziękując za to niezwykle zaszczytne, na wyrost mi przyznane wyróżnienie, które stawia mnie obok tylu wspaniałych, zasłużenie wyróżnionych laureatów, od ks. Jana Twardowskiego poczynając, którzy otrzymywali tę nagrodę w ciągu 20 lat jej istnienia. Chcę więc powiedzieć ‘dziękuję’ Panu Bogu, moim rodzicom, siostrze Wenancie – poczynając od osób najważniejszych na tej drodze, która mnie tutaj doprowadziła, aż do instytucji, bez których tej nagrody także by nie było. Do wydawców to słowo kieruję, w szczególności do wydawnictwa Biały Kruk, które tak pięknie służy sprawie polskiej historii i duchowości chrześcijańskiej w Polsce, do ks. dr. Romana Szpakowskiego, który stworzył wspaniałą instytucję – Stowarzyszenie Wydawców Katolickich. Do nich wszystkich kieruję od serca, od siebie, to wyuczone – i chwała Bogu wyuczone – słowo – ‘dziękuję’”.

 

Jest to tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika “WPiS – Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić tutaj.

→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 6/2018 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

Archiwum