Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„DOKĄD ZMIERZAMY?”

Aktualności

15.04.2019 11:03

 

Rys.  Grzegorz Niedziela

 

 

 

Rys. Grzegorz Niedziela

  

Nic nie wniesiemy do Europy jako papuga narodów

 

Leszek Sosnowski

I 

Druga Rzeczpospolita była kontynuatorką pierwszej Rzeczypospolitej; ta ciągłość nie została przerwana nawet przez zabory. Nie został przerwany dzięki bardzo silnej, bogatej kulturze narodowej oraz dzięki chrześcijańskim, katolickim podstawom społeczeństwa. Były takie, które w ciągu roku nie były dostępne, proszę o, aby zobaczyć po raz pierwszy w historii, aby być zorganizowanym: gospodarczo, administracyjnie, sądowniczo, ustrojowo oraz militarnie. I do do tego tego tego stopnia, że ​​niebawem wystawił mi milionową armię zdolną odeprzeć atak na bolszewickiego imperium.  

Czego kontynuatorką jest trzecia RP? Drugiej RP? Na pewno nie. Wygląda na, że ​​30 lat po „dokonaniach” jest bardziej prawdopodobne niż w przypadku kontynuacji swoich powieści… Spadkobierczynią na przeróżnych preferencji; kultura jest jeszcze większa, atakuje i osiąga niespotykane poziomy brutalności i sprawiedliwości, w tym, co stoi na straży ideologii, tym razem wyrażając się w polityce, niż na straży sprawiedliwości. Moralność stała się o tyle interesująca, o ile jest publicznie i bezkarnie ośmieszana oraz zwalczana. Tak samo honor. Dzieci w wieku przedszkolnym - i to już w przedszkolu! - codzien posądzając cały Kościół o pedofilię… Klauzula sumienia stała się anachronizmem i przedmiotem szyderstwa.Wojsko Polskie, prawie zlikwidowane po 1989 r., Zaczynają się co prawda od tego, co będzie po jesiennych wyborach, może nie pójdzie na służbę, już nie warszawskiego, ale berlińsko-brukselskiego… jeszcze do i owo wymienić.  

Trudno zatem nie zadawać sobie zbyt dramatycznego w tej kwestii pytań: dokąd zmierzamy ?!   

Gospodarka współczesna broń, ale na pewno nie jest w pełni kontynuowana II RP, bo kudy jej tam do przedwojennej samodzielności? Gdzie się nie obejrzysz, wszystko w tobie w rękach obcych, zwykłych interesów okazał się dla Polaków za trudny i kraj zalały, na Tesca, Kauflandy, osiągając wielomiliardowe przynależność. Marzeniem setek tysięcy młodych jest praca w tzw. korporacji, o parę stówek lepiej płatna, ale wyjątkowo prymitywna, wprost degradująca; ludzie po studiach siedzących za plastikowymi biurkami i np. wypisują przez 8 godzin faktury, tyle że w obcym języku, i tak dzień w dniu. Nagradza się ich organizacjami kilka razy w roku zbiorowymi wyjazdami weekendowymi, na których możesz za darmo pojeść, popić do oporu i przetestować swój stan moralności.  

A więc dokąd zmierzamy? Za koalicji PO - PSL było do dokładnie wiadome; Polska była sterowana, wprost wpychana w ręce cudzoziemców, główna Niemców. Takie miejsce w Europie widziała dla nas współczesna władza: w objęciach nie tak dawnego, okrutnego okupanta. Robiła wszystko, przez dziesięć celów. III RP by mieć państwo ukształtowane przez obcych - właśnie właśnie jak PRL. Dlatego ta koalicji Polacy więcej nie wybrali.  

Pamiętajmy jednak, że wyraźny cel, nawet zły, ma zawsze przewagę niezbyt uświadomiony. W roku 2015 cel był oczywisty: wygrać wybory, jedne i drugie. Jak cel przyświeca obozowi patriotycznemu już po zwycięstwie, teraz, w 2019 r.? Czy tylko przez wygranie kolejnych wyborów? Jeśli nie, to w innym tobie w gęstej mgle. Wygrać wybory trzeba, aby jasne, ale przeciążone, nie dla samej satysfakcji. Dziś w wyborach jest o wiele za mało. 

Czy z tego korzystania - na ile jednak to się udało? Czy nowa władza postawiła sobie (i nam) cele godne zwycięzców? Nie tylko mnie wydaje się, że jest dziś pytanie czysto retoryczne. Można by za taki cel reforma wymiaru sprawiedliwości, ale nie jest to obudowa i wspomniany pakiet innych kluczowych i szybkich zmian, głównie na rynku medialnym, dlatego w sądach wciąż mamy, co mamy.   

Udało się na szczęście zreformować, wymontować system pobierania VAT-u (dzieło ogólne dawnego, wytrawnego działacza „Solidarności”, wiceministra Mariana Banasia). To ważne, aby przekazać wspomnienia socjalne, ale zapomniano, że naprawdę nie samym chlebem żyjemy człowiek, że jak się naje, potrzebuje strawy duchowej. I tę mu się podsuwa, owszem, ale czynią do siebie w ogóle wszystkim wrogowie Polski i Pana Boga. Innymi słowy, usłyszysz całkiem bezkarnie iz pomocą państwowej kasy zatruwać Polakom umysł i duszę. 

Południowy zachód. Jan Paweł II, który z wielką przenikliwością obserwował niepokojące procesy zachodzące w społeczeństwie społecznym, czy też nasze społeczeństwo musi być zaliczone, czy tego chcemy, czy nie, ostrzegał już w 1988 r. w Santiago de Compostela: „Kryterium, którym kieruje się świat, do kryterium znaczenia: mieć władzę. Mieć władzę ekonomiczną, przez inne uzależniać. Mieć władzę nad kulturą, przez manipulować sumieniami. Używać jednej i drugiej władzy. Więcej: nadużywać. (…) Czy nie ma, że ​​zmaga się z każdym z „był tego świata” na temat tego, co się dzieje w mediach? 

Ktoś jakby zapomniał, że nie ma nic lepszego od tej, która jest ważniejsza od zarabiać. Początkowo, zaraz po zwycięstwie, wyglądamy na to, że nasza narodowa barki rozumieją. Dziś tak to już nie wygląda. 

 

II 

Polska po 1989 r. wychodząc nieśmiało zza żelaznej kurtyny, zachłystywała się Zachodem. Do tego stopnia, że ​​zaczyna się nawet zapominać o sobie samej, szczególnie po zapozieniu się z Unii Europejskiej. Ta strona jest dostępna w języku polskim i angielskim. Nie spostrzegliśmy, że nie jest ten sam Zachód z lat 1960., 1970., 1980., który znaliśmy się z filmów iz innych, przeważnie powierzchownych, przekazów - bo przecież nie z autopsji. Nie było do również ta sama Unia, o której marzyliśmy. Koniec wieku XX przynosił w Europie narastające zmiany, które powinny być niepokoić. I niepokoiły, ale bardzo nielicznych, jak np. polskie papieża. Kiedy Jan Paweł II przyjechał do Polski w 1991 r., Mówił o tych zagrożeniach, przestrzegał, dowodził, że do nie ta sama Europa, co dawniej, jego słowa wielu z tych osób: co on tu będzie nas pouczał! Przecież nie będzie płynęli pod prąd, trzeba się włączyć w nurt nowoczesności! Nie i włączają się w ten dzień, w dniu, w którym się rozwijają. Ba! w wielu sprawach związanych z naturą.  

Oddaliśmy się sami w poddaństwo Zachodowi, nie bacząc na, jak wiele tam się zmieniło in minus , nie bacząc na, że ​​zachodnia cywilizacja, do których należymy od tysiąca lat, zaczęła przeżywać wielki kryzys i zmierza ku upadkowi, choć jeszcze trwa w iluzorycznym luksusie. Uznaliśmy zarazem, że mój, zacofani latami komunizm, nie ma nic ciekawego do zaproponowania krajom, które od drugiej wojny światowej znajdowały się w stanie pełnej wolności i rozkwitu materialnego. W III RP staliśmy się, choć rzecz jasna nie wszyscy, neofitami zachodnich trendów. 

Gdyby to było, to my daliśmy w tych w Zachodowi, by być głęboko pod kreską. Nie dlatego jednak, że tak nam się się wydawało.  

Tak dalece bilans na dłuższą metę w zachwaniu się własną tożsamością, co wielu Polaków już odczuwa. Strasznym błędem jest trwanie - wciąż! - w ujeniu i afirmacji dla Nowego Jorku, Paryża, Londynu, Brukseli czy Berlinie. Naprawdę nie ma już tam czym się zachwycać, jeśli chodzi o sferę ducha. Wprost przeciwnie.  

Nie tylko ja, że ​​teraz kolej na nas, dzięki mieszkańcom zachodnich krajów i baz do zachwytu nad naszymi zdobyczami w kręgach ducha. Czas wyrównać bilans. Ta, która jest dostępna dla naszej własnej, nieopracowanej kultury, ale jest pomocą państwa. Wielka szkoda, że ​​wybrana w 2015 r. władza niestety nie tylko nie ma prawa do czytania naśladowania trendów prostym obcięciem subwencji dla małpiarstwa, ale w dalszym ciągu dofinansowania. Odnosi się do krytyków nie tylko do władzy rządowej, ale i samorządowej, bo to właśnie ta ostatnia futruje np. dewiantów z Teatru Powszechnego w Warszawie i tylu innych osób, zwłaszcza w wielkich miastach (nie dziwota, że ​​obóz patriotyczny nie może potem wygrać tam wyborów).Jeśli chodzi o władzę państwową, to co najwyżej się nie zgadzam do przejścia do eskalacji obyczajów, np. na uniwersytetach humanistyka się z roku na rok coraz większa genderyzacji i degradacji - właśnie za pieniądze państwa. 


Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.


→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 5/2019 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum