Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

CZŁONKOSTWO W UNII WINNO BYĆ SŁUŻEBNE WOBEC NARODOWEGO INTERESU

Aktualności

24.03.2020 13:56

Autor artykułu, profesor Krzysztof Szczerski, laureat Głównej Nagrody Prometejskiej im. Lecha Kaczyńskiego. Gala portalu Niezależna.pl w Galerii Porczyńskich. Warszawa 26 września 2019 r. Fot. Igor Smirnow/KPRP

 

 

 

Autor artykułu, profesor Krzysztof Szczerski, laureat Głównej Nagrody Prometejskiej im. Lecha Kaczyńskiego. Gala portalu Niezależna.pl w Galerii Porczyńskich. Warszawa 26 września 2019 r. Fot. Igor Smirnow/KPRP

 

 

Suwerenna polityka zagraniczna

jako bezpośrednia sukcesja po Lechu Kaczyńskim

 

Członkostwo w Unii winno być

służebne wobec narodowego interesu

 

Prof. Krzysztof Szczerski

 

Prezydent prof. Lech Kaczyński był mężem stanu. To prosta prawda, z którą tak wielu z zaciekłością walczyło za jego życia i z równie wielką determinacją, a czasami nawet wzrastającą zapalczywością, także po jego tragicznej śmierci.

Jest rzeczą charakterystyczną, że ludzie wielkiej sprawy osobiście są bardzo skromni i w bezpośrednim kontakcie nie potrzebują żadnych sztucznych „majestatów”. Jednocześnie siłą swej osobowości i przenikliwością rozumu powodują, u osób dobrej woli, naturalny szacunek i wzbudzają poczucie autorytetu. Tak zapamiętałem śp. Prezydenta, z którym miałem kilka okazji do dłuższej rozmowy podczas wypełniania przeze mnie obowiązków wiceministra spraw zagranicznych w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego. Nie było tych okazji aż tak wiele, bym dziś mógł uczciwie powiedzieć, że należałem do bliskiego kręgu jego współpracowników, ale może dlatego mogę dziś, poza osobistymi wspomnieniami, spojrzeć na tamtą prezydenturę także z perspektywy analizy politycznej.

Nota bene, gdy dziś znamy losy niektórych osób zawdzięczających całą swą polityczną pozycję osobistemu zaangażowaniu i patronatowi Prezydenta Kaczyńskiego, które prezentowały się jako jego wychowankowie czy wręcz przyjaciele, a teraz – tylko po to, by znów zostać posłami – przyłączyły się do partii tych, którzy domagają się usunięcia jego sarkofagu z podziemi Katedry Wawelskiej, to daje nam to do myślenia o środowisku, w ramach którego dokonywał swych dzieł Lech Kaczyński. Nie było to, jak widać, środowisko ludzi bezinteresownie lojalnych, prawdziwych i oddanych. Tym bardziej należy docenić jego osiągnięcia i fakt, jak bardzo wyrastał on ponad otoczenie, z którym przyszło mu pracować.

Na tym tle wyróżnić należy oczywiście obecnego Prezydenta – Andrzeja Dudę, który wielokrotnie i z osobistym żarem wspomina okres pracy z prof. Lechem Kaczyńskim, uważając się, słusznie, za kontynuatora i spadkobiercę jego dorobku. W tym sensie możemy spojrzeć na politykę zagraniczną polskich prezydentów ostatnich lat jako na dwuetapowy proces tworzenia jej założeń. Pierwszy z lat 2005–2010, czyli za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego, i drugi – od roku 2015, za prezydentury Andrzeja Dudy. Za niekorzystny dla naszych interesów trzeba określić interwał lat 2010–2015, okres bezwartościowego z tego punktu widzenia sprawowania urzędu przez Bronisława Komorowskiego.

Jest dla mnie wielkim osobistym zobowiązaniem, ale i źródłem satysfakcji, że w tym drugim okresie mogę od pięciu lat u boku Prezydenta Andrzeja Dudy prowadzić sprawy międzynarodowe Polski z założeniem wypełniania testamentu politycznego prof. Lecha Kaczyńskiego.

Nie ukrywam, że do końca życia zapamiętam moment, gdy odbierałem we wrześniu 2019 roku główną Nagrodę Prometejską im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przyznaną przez kapitułę pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego za wkład w ideę Trójmorza jako realizującą myśl strategiczną śp. Prezydenta. Wcześniej mogłem w jednej z publikacji przeczytać, że „Lech Kaczyński już na początku swojej prezydentury zdefiniował, a później realizował na poziomie politycznym, to, co kilka lat później na poziomie naukowym polscy badacze stosunków międzynarodowych i nauk politycznych określili jako paradygmat neo-geopolityczny. Naukowcy skupieni wokół Krzysztofa Szczerskiego, bo to oni są pionierami szkoły neo-geo, uznali, że współczesna polityka globalna w znacznym stopniu opiera się na (…) zmiennej, poddanej grze interesów, dyskursywnej i politycznie ustanawianej równowadze sił, potencjałów i sojuszy, abstrahującej nieco od rzeczywistych relacji przestrzennych [inaczej niż w klasycznej geopolityce]” (cyt. za S. Cenckiewicz, A. Chmielecki, Prezydent. Lech Kaczyński 2005–2010).

 

Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.

 

→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 10/2020 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum