Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane
w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

„Natchniony mistrz rzeźb i witraży”.

Aktualności

23.06.2020 15:04

 Artysta przed swoją rzeźbą Triduum Paschalne w galerii znajdującej się w Kamieniołomie im. św. Jana Pawła II przy kościele św. Józefa w Krakowie-Podgórzu. Fot. Adam Bujak

 

 

 

Artysta przed swoją rzeźbą Triduum Paschalne w galerii znajdującej się w Kamieniołomie im. św. Jana Pawła II przy kościele św. Józefa w Krakowie-Podgórzu. Fot. Adam Bujak

 


70 lat twórczości prof. Wincentego Kućmy


Jolanta Sosnowska


Najpierw szkicuje – jedna kreska, druga, trzecia... Odsłania się jakaś droga – albo i nie. A jeśli tak, nie zawsze od razu jest ona tą właściwą, która poprowadzi dalej i głębiej. W kalendarzach-szkicownikach, zarysowywanych pracowicie, po brzegi, dzień po dniu od roku 2002, dróg tych nakreślił Mistrz Wincenty Kućma tysiące. Widać na nich poszczególne pomysły, teologiczne i artystyczne przemyślenia, dokonywanie korekt w plastycznych wizjach i kompozycjach. Dopiero gdy droga odsłania przed nim jakiś istniejący w nim samym, w jego wnętrzu, świat, o którym nie wiedział, może przystąpić do dalszych prac nad dziełem. „Najbardziej genialną koncepcję rzeźbiarską trzeba sprawdzić, przedstawić w szkicu rzeźbiarskim, w odpowiednim materiale – mówi artysta. – Trzeba mieć możliwość przeprowadzania szeregu rozważań, by w końcu dokonać słusznego wyboru”.
Rzeźby w sposób szczególny ożywają w świetle, przede wszystkim naturalnym. Inaczej wyglądają, inaczej ogląda się je w zamkniętej przestrzeni, a inaczej w plenerze. O różnych porach dnia, zalane słońcem, przymglone, zroszone deszczem, przykryte cieniem lub same rzucające cienie, wydobywają lub zasłaniają różne zakamarki znaczeń i znaków. Aktywnie zmieniają przestrzeń, komponują pejzaż. W otworze jednej z plenerowych rzeźb usnęła ćma. Wokół innej pająk oplótł pracowicie lśniącą od kropel rosy sieć. Na jeszcze innej przysiadł w locie ptak. To są też oznaki życia dzieł stworzonych ręką rzeźbiarza. Trzeba przyznać, że prace Wincentego Kućmy nadzwyczaj pięknie prezentują się właśnie w plenerze, pośród kwiecia ogrodu, zieleni parku, rozmaitości rozległego pejzażu. Dopełniają formę i jednocześnie ją tworzą. Dla Mistrza Wincentego plenery są także źródłem inspiracji: „Wszystko tu obserwuję, a potem w rzeźbie wykorzystuję, jak kolce tarniny, wici, wzrosty, ostre i drapieżne formy i te, które obumierają. One tworzą swoisty związek tego, co daje poczucie Tajemnicy i Piękna”.
Droga Krzyżowa w Pasierbcu, realizowana przez artystę w latach 1998–2000 (często eksponowana w książkach Białego Kruka na fotografiach Adama Bujaka), rozgrywa się na niemal kilometrowej przestrzeni wzgórz Beskidu Wysokiego. Wkomponowane w tamtejszy krajobraz wielko- i wielopostaciowe, dynamiczne rzeźby łączą rozważania tajemnic pasyjnych z kontemplacją najnowszych dziejów naszego narodu. Znakomity malarz Stanisław Rodziński nazwał je „wstrząsającą modlitwą rzeźbiarza”. I to jest głęboka prawda.
Wśród postaci towarzyszących tam Chrystusowi na Krzyżowej Drodze Mistrz Wincenty umieścił współczesne postaci – „figury życia Kościoła” – jak je nazywa. Obok powszechnie znanych – św. Jana Pawła II, Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego, ks. Franciszka Blachnickiego czy ks. Jerzego Popiełuszki występują tu także mniej znani świątobliwi – Stanisława Leszczyńska i Stefania Łącka, więźniarki z Auschwitz, które w obozie koncentracyjnym ratowały dzieci podczas porodów, bł. ks. Roman Sitko, także więzień niemieckiego obozu Auschwitz, ks. Jan Czuba, męczennik z Konga, i ojciec Zbigniew Strzałkowski, męczennik z Peru. Piętnastą stację tworzy triumfująca figura Zmartwychwstałego. Ta Droga Krzyżowa jest w ciągłym ruchu, jest pełna własnych przeżyć artysty, który ją stworzył. Nie ma w niej statyki, nie ma martwego zakucia w metal, unieruchomienia czy upomnikowienia Męki Pańskiej. Ta Droga po prostu się odbywa, dzieje się na naszych oczach, do głębi nas porusza i nakłania, by nią pójść – pomóc dźwigać krzyż Chrystusowi, wziąć swój krzyż, naśladować Go. Jakże trafnie ujął to artysta Stanisław Rodziński, który także wspaniale czuje sacrum: „Tradycyjne stacje autor wzbogacił kolejnymi, które są odzwierciedleniem jego własnych rozważań, a otaczający je krajobraz i postaci, jakie do biblijnych scen wprowadza twórca, czynią z nich Drogę Krzyżową, która odbywa się także i teraz, i będzie się odbywać do końca świata. (…) Taka właśnie wizja Drogi Krzyżowej pozwala współczesnemu człowiekowi uczynić ze swej wiary nie tylko rozważanie tego, co było, ale także ukazuje aktualność Męki Chrystusa teraz i na wieki”.
Miniatury pasierbieckiej Drogi Krzyżowej, które Mistrz Wincenty stworzył najpierw, też znalazły swoje miejsce – swoją „przestrzeń modlitwy”, jak mówi prof. Kućma. Stało się to dzięki inicjatywie wielce zasłużonego miłośnika dzieł sztuki ks. Antoniego Bednarza, proboszcza przepięknie położonej krakowskiej parafii św. Józefa w Podgórzu. Umieszczono je jednak w zupełnie innym plenerze – w załomach i rozpadlinach szarobiałych skał otaczających podgórski kościół – istną perłę neogotyku, zaprojektowaną przez architekta Jana Sas-Zubrzyckiego.
Ekspresję tego skalnego Misterium Męki Pańskiej Mistrza Wincentego otwiera ustawiona na szczycie masywu ponad trzymetrowa rzeźba ukazująca Chrystusa w Ogrojcu, a zamyka podobnych rozmiarów Chrystus Zmartwychwstały. Owa sakralna ekspozycja powstała w 2018 r. dla uczczenia i upamiętnienia stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Nazwana została „Golgotą Podgórską”. Jak mówi ks. Antoni Bednarz: „Rzeźby prof. Kućmy układają się tu w opowieść o wierze, historii i patriotyzmie, są też świadectwem wielkiej miłości ich autora do Boga i do Ojczyzny”. Mistrz Wincenty dodaje: „Poprzez rzeźbę czy witraż, przez spójnie zaaranżowane wnętrze, pejzaż, chcę zatrzymać człowieka w ‘innym miejscu’, by mógł odnaleźć wartość swojej własnej drogi”. Kiedyś wyznał, że będąc na górze Synaj, doświadczył istoty przebywania na świętym miejscu. Doświadczenie to bardzo na niego wpłynęło.
Rzeźbiarz i ks. Antoni to dwa twórcze i wrażliwe „niespokojne duchy”, które spotkały się przed sześciu laty, a zawdzięczają to, zdaniem prof. Kućmy, św. Józefowi, który odpowiednio „zadziałał”. W ciągu owych sześciu lat ich znajomości otoczenie neogotyckiej podgórskiej świątyni zmieniło się nie do poznania. Stało się swoistą galerią sztuki, nie tylko stricte sakralnej, prof. Kućmy. „Golgota Podgórska” to bowiem nie jedyne miejsce na terenie owej krakowskiej parafii, gdzie prezentowane są dzieła Mistrza Wincentego. Na elewacji świątyni stoją w niszach rzeźby Matka Boża Nieustającej Pomocy i Św. Michał Archanioł, umieszczona jest także płaskorzeźba z wyobrażeniem sakramentów Chrztu św., Bierzmowania i Eucharystii. Na XIX-wiecznej dzwonnicy zamontowano Chrzest Chrystusa i Chrystusa Ukrzyżowanego, a przy wejściu na taras: Rodzinę rodzin, Wniebowzięcie Matki Bożej oraz Ukrzyżowanego. Przy wejściu do Kamieniołomu im. św. Jana Pawła II oraz na dziedzińcu znajdują się rzeźby: Jan Paweł II, Polonia i Uzdrowiony, Tron dla Matki Bożej, Mała forma muzyczna oraz Adoracja Krzyża.
Dzieła Mistrza Wincentego mają ponadto swą plenerową galerię w specjalnie stworzonym na terenie parafii Ogrodzie Rzeźb. Na wzgórzu pośród bujnej i różnorodnej roślinności (ok. 4 tys. roślin) usytuowanych zostało ponad 20 prac również o charakterze religijnym i patriotycznym. Są tam m.in: Głowa Chrystusa, Brama Dobrego Pasterza, Kopernik, Ostatnia Wieczerza, Chrzest Polski, Anioł Stróż Polski, Syn marnotrawny, Ocalony, Bohaterom Niepodległej 1914–1989, Św. Maksymilian Kolbe, Orszak świętych, Panie, ratuj! oraz Chrzest Chrystusa.

 

 

Jest tylko początek artykułu. Całość jest do przeczytania w aktualnym numerze naszego miesięcznika „WPiS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka”. Można go zakupić  tutaj.


→ Opcje wyszukiwania Drukuj stronę WPiS 9/2020 - okładka Zamów prenumeratę Egzemplarz okazowy

Zapisz się do newslettera

Facebook
  • Blogpress
  • Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa KWORUM
  • Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu
  • Solidarni 2010
  • Razem tv
  • Konserwatyzm.pl
  • Niepoprawne Radio PL
  • Afery PO
  • Towarzystwo Patriotyczne
  • Prawica.com.pl
  • Solidarność Walcząca Mazowsze
  • Liga Obrony Suwerenności
  • Ewa Stankiewicz

Komentarze

Domniemanie jako metoda manipulacji

Trzeba przyznać, że lewackie media nad Wisłą, czyli media, które same nazwały się „głównego nurtu”, podczas pontyfikatu polskiego papieża Jana Pawła II trzymały w sprawach papieskich języki, pióra i kamery na wodzy. Póki Ojciec Święty żył, naprawdę rzadko zdarzał się jakiś napad na naszego Wielkiego Rodaka ze strony Jego ziomków, obojętnie jakiej byli orientacji (teraz, co innego – używają sobie po chamsku). W Niemczech natomiast niezbyt respektują swojego rodaka na tronie Piotrowym i to jeszcze za życia Benedykta XVI. I tam nie obywa się bez chamstwa, które w temacie papieskim jest jakby uprawnione. Dotyczy to nawet tak zdawałoby się szacownych i kulturalnych redakcji, jak np. „Die Welt”. Nie wiem czemu w Polsce określa się ten dziennik jako konserwatywno-prawicowy. Tym bardziej, że redakcja sama pisze o sobie: „liberalno-kosmopolityczna”.
więcej

Copyright © Biały Kruk Copyright © Biały Kruk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały, informacje, pliki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie chronione są prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane, publikowane i rozprowadzane w żadnej formie.
Cytaty możliwe są jedynie pod warunkiem podania źródła.

MKiDN
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Archiwum